sobota, 20 kwietnia 2013
piątek, 19 kwietnia 2013
Popovers
podpatrzyłam je oglądając kuchnie.tv i nie czekając długo, następnego ranka zrobiłam na śniadanie.
jest to wariacja tego przepisu, z innymi proporcjami.
robi się je w mig, niemniej jednak sporo czasu potrzebują do pieczenia.
za każdym razem jak wyciągam z piekarnika, to nie mogę się na nie napatrzeć.
każdy ma inny kształt ma.zawsze.
PRZEPIS:
1,5 szkl mąki
1,5 łyżeczki soli
3 jajka
1,5 szkl zimnego mleka
nagrzać piekarnik do 220 st.
mąkę i sól wymieszać, dodać pojedynczo jajka i na koniec wlać zimne mleko.
formę wysmarować wcześniej tłuszczem i nalać masę do 2/3 wysokości.
wstawić do nagrzanego piekarnika do 220st i piec przez 18-20 min, następnie zmniejszyć temp. do 180 st. i piec przez kolejne 15-18 min.
***najlepiej by było, gdyby je upiec w formie wyższej i węższej, niż te na muffinki.
nie mam takowej, wiec wykorzystalam te na muffiny, smaku nie odbiera tym oryginalnym, jedynie kształt, który i tak za kazdym razem jest nieprzewidywalny.
f.
sobota, 13 kwietnia 2013
PRZEPIS: Zdrowy koktajl ananasowy
W końcu zawitała do nas wiosna ;-) Gdy świeci słońce, a zimową kurtkę można zamienić na coś lżejszego, od razu chce się żyć! To również najlepszy czas by zadbać o siebie, poprawić kondycję i samopoczucie. Jakiś czas temu widziałam podobny przepis w gazecie, więc przytargałam okazałego ananasa do domu i spróbowałam go odtworzyć. Koktajl jest zdrowy, bo ponoć obniża poziom cholesterolu. W smaku lekko kwaskowaty, gęsty i aromatyczny (pestki dyni z cynamonem są przepyszne !). Wiele właściwości zdrowotnych ma zawarty w nim wyciąg z pnia brzozy.
2, 3 plastry ananasa
1/2 jabłka
2 łyżki pestek słonecznika
2 łyżki prażonych pestek dyni (u mnie 1 łyżka zwykłych prażonych, 1 łyżka prażonych pestek z cynamonem)
100 ml wyciągu z pnia brzozy
Ananasa i jabłko obrać, pokroić w kostkę. Wszystko zmiksować.
Smacznego!
a.
czwartek, 4 kwietnia 2013
Central Café
Jest takie miejsce we Wrocławiu, przy ulicy Św. Antoniego 10, gdzie zasmakować się w cząstce amerykańskiej kultury. Wszechobecne na śniadaniach w amerykańskich filmach, w towarzystwie kawy, stanowią filmowy klasyk nowojorskiego śniadania.
Pierwszą próbę ich zrobienia w domu mam za sobą, ale bezwstydnie przyznam, że w efekcie większą frajdę sprawiło mi samo ich przyrządzanie. Najpierw gotowanie a później pieczenie. Ponieważ efekt końcowy już nie był tak zadowalający. Za gęste, za grube, za twarde, za suche. Niemniej jednak, nie poddam się na pierwszej próbie.
Hmm, po wizycie w Central Café mam przynajmniej perspektywę porównawczą i wiem do jakiego smaku bajgla dążę.
BAJGLE
Na wytrawno i na słodko spróbowałyśmy je w Central Cafe. Aga wzięła BLT (becon, lettuce and tomato), ja, w totalnie buraczanym nastroju (dosłownie) nie mogłam się oprzeć nadzieniu buraków z czosnkiem i prażonym słonecznikiem.
I wiedziałam, co zamawiam, gdyż totalnie odjazdowe było to nadzienie! Nie wiem co takiego mają buraczki ostatnimi czasy, ale z czymkolwiek je połącze, to królują!
Fajna sprawa z tymi bajglami na śniadanie, brunch, lunch i jak kto woli.
Szkoda, że to miejsce nie jest na mojej trasie dom-praca, bo zapewne nie bywałabym tam rzadko.[f]
Klasyczny, pyszny i mocno kaloryczny BLT doskonale spełnił swoje zadanie ;-) Porządnie wysmażony, chrupiący bekon, świeża sałata, majonez oraz całkiem smaczny jak na zimowy pomidor to połączenie, które moje podniebienie uwielbia. [a]
Wsunęłam więc bajgla ze smakiem, lecz mój lubiący słodkości kompan FALCZAK postanowił nie kończyć na tym naszej uczty. I tak, trochę z ciekawości, zamówiłyśmy po kawałku tortu czekoladowego z chilli. Gęsty, czekoladowy mus w czekoladowym cieście z kawałkami żurawiny... koniecznie musicie spróbować! Mamy dla Was radę: zacznijcie od jednego kawałka na dwie osoby. Dwie porcje to opcja dla wytrzymałych profesjonalistów w dziedzinie ciastek, ciasteczek i czekolady. Zasłodzenie gwarantowane!
f. i a.
środa, 3 kwietnia 2013
PRZEPIS: Tarta szpinakowa
Moja sympatia do wszelkich tart i quiche nie stanowi już chyba żadnej niespodzianki ;-) Tym razem podzielę się z Wami przepisem na tartę z dominującym akcentem szpinaku. Przygotowywałam ją już jakiś czas temu na pewne przemiłe spotkanie, gdzie pomysł na danie musiał być całkiem warzywny. Postaram się jak najlepiej odwzorować tamtą tartę, więc P. szykuj swoją foremkę! :)
Ciasto:
2 szklanki mąki
Kostka masła
1 jajko
szczypta soli
Nadzienie:
Szpinak- u mnie niestety mrożony- 1 opakowanie
Pół cebuli
Czerwona papryka
8 pieczarek
1 kulka mozzarelli
mały jogurt naturalny
3-4 ząbki czosnku
oregano, tymianek, bazylia
sól, pieprz
Muszę przyznać, że składniki na ciasto podałam mocno "na oko". Zawsze robię je na czuja i dodaję całą kostkę masła, aby było kruche i smaczne.
Mąkę przesiewamy przez sitko i wbijamy jajko. Dodajemy chłodne masełko, posiekane w kostkę, oraz szczyptę soli i mocno ugniatamy ciasto, aż wszystkie składniki połączą się. Bardzo lubię ten etap, ponieważ wyrabianie ciasta pozwala mi się trochę wyżyć. Jeśli nie macie siły w dłoniach, spróbujcie o tym nie myśleć, a potraktować tę czynność jako terapię odstresowującą ;-)Tak przygotowane ciasto zawijamy w folię lub woreczek i chłodzimy w lodówce przynajmniej 30 minut.
Kroimy warzywa: paprykę i cebulkę w kostkę, pieczarki w paski. W garnku na małym ogniu rozmrażamy szpinak, a gdy już zmieni konsystencję, dodajemy czosnek i jogurt naturalny.
W międzyczasie na patelni zrumieniamy cebulkę, dodajemy paprykę, pieczarki i całość lekko podduszamy. Gdy warzywa zmiękną dodajemy je do naszego garnka ze szpinakiem. Przyprawiamy solą, pieprzem, ziołami i dusimy jeszcze przez chwilkę.
Ciastem wykładamy foremkę, nakłuwamy widelcem i wkładamy do nagrzanego piekarnika na 15 minut (temperatura 220 stopni). Następnie wyciągamy tartę, dodajemy nadzienie warzywne a na wierzchu układamy plasterki mozzarelli.
Ponownie wkładamy do piekarnika na 15 minut.
Smacznego! :)

Subskrybuj:
Posty (Atom)




























